Do wyjazdu miesiąc
Właściwie to 35 dni, ale kto by tam był drobiazgowy.
Miesiąc to trochę więcej niż 21 dni, a 21 dni to 3 tyg, a 3 tyg to pół miesiąca i trochę, a pół miesiąca i trochę to 2 tygodnie, a 2 tygodnie to dni kilkanaście, a dni kilkanaście to prawie 10, a 10 to z grubsza tydzień, a tydzień to dni kilka, a dni kilka to prawie jak pojutrze, a pojutrze to prawie jutro.
Boszzz! Jutro jedziemy! :D
A tak poważnie, jedziemy za dni 35.
czas stanąć oko w oko brutalną rzeczywistością o imieniu DOLARY. Kurs jak zaczarowany, wciąż powyżej 3 PLN. W styczniu, tego pamiętnego wieczora, założyłyśmy, że dolar spadnie do 2,5 jak w sierpniu 2008. cóż... kryzys to krwiożercza bestia o żółtych, świecących ślepiach, czająca się w krzakach. trzeba było się rodzic humanistką? Dobrze tata mówił – „idź dziecko na marketing i zarządzanie”. Analiza swat i to tamto.
Na domiar złego dzisiaj odpadła mi rynna z dachu i trzeba kupić nową. bo nie mogła odpaść rok temu, albo za 5 msc, tylko akurat teraz.
O przygotowaniach
Wczoraj miałyśmy spotkanie na szczycie, by obgadać sprawy bieżące, tj jakie sprzęty już mamy i co trzeba dokupić. Nasza ostatnia zdobycz to kompas z wyprzedaży za 10 zł, kupiony na allegro (niestety rynny nie znalazłam). Mamy tez takie małe kompasiki w kijkach nordic walking, ale nie wiadomo czemu, wciąż wskazują północ, nawet jak stoję w kuchni zwrócona twarzą do okna – a tam jest zachód... Przezorny zawsze ubezpieczony, kompas zapasowy trzeba mieć.
Zdobycz nr 2. bluza super oddychająca, termoaktywna lalala o parametrach kosmicznych zakupiona przez Syle w duuuużej promocji, jako ze komuś się pomyliło i wszył kieszeń na plecach (zamiast z przodu, jak w standardowych kangurkach). Mnie się podoba, plecy to bardzo ciekawe miejsce na kieszeń, można coś schować i założyć plecak. i jak Cię okradną? No jak? Nie ma opcji!
Konta walutowe założone, kremixy na słońce kupione. Ostatnia dawka wza i wzb za 2 tygodnie i to będzie finisz ceregieli prozdrowotnych. Rozważamy opcję ubezpieczenia turystycznego, o ile nie krzykną jakiejś zawrotnej sumy.
a, zapomniałabym. jakby ktoś wybierał się do Boliwii, bądź okolic, w terminie lipiec-wrzesień, to bardzo chętnie spotkamy się na miejscu i być może spędzimy razem trochę czasu. ustawka na fragment trasy, albo chociaż ichnie trinken machen to tamto :)
Coś jeszcze?
Aha, miałam zapytać... ktoś umie zakładać rynne? :)